ARCHIWUM

Shinybox — It's a Girls World — Marzec 2018

Marcowe pudełko Shinybox mocno nawiązuje do Święta Kobiet, które to obchodziłyśmy w tym miesiącu. Hasło przewodnie „It's a Girls World” sugeruje, że w środku mogły skryć się skarby – niezbędnik każdej kobiety. Czy aby na pewno…? Sprawdźmy co znalazło się w naszym boxie!


*GoCranberry Olejek do demakijażu twarzy i oczu (produkt pełnowymiarowy)
Olejek przeznaczony do każdego typu skóry. Delikatnie i skutecznie rozpuszcza makijaż i wszelkie zanieczyszczenia dnia codziennego. Ten produkt jest mi świetnie znany i bardzo go lubię! Jego obecność cieszy mnie niesamowicie! Ekspresowo zmywa makijaż, pozostawiając skórę gładką, czystą i wolną od podrażnień. Niestety produkt ten otrzymały tylko te klientki, których marcowe pudełko było przynajmniej drugim w ramach jednej subskrypcji.



*Feel Free Antyoksydacyjny krem pod oczy bio (produkt pełnowymiarowy)
Skład kremu to prawie 99% substancji pochodzenia naturalnego oraz surowce z upraw ekologicznych. Krem ma za zadanie nawilżyć skórę oraz wspomóc walkę z drobnymi zmarszczkami. Produkt zapowiada się świetnie. Bardzo mnie cieszy i z wielką przyjemnością go wypróbuję!



*Bielenda Sztyft na odrosty i siwe włosy Instant Cover (produkt pełnowymiarowy)
Sztyft, który pokrywa siwe włosy i odrosty, delikatnie je barwiąc. Kolor jest trwały do pierwszego mycia. W pudełku można było znaleźć jeden z trzech kolorów: jasny brąz, brąz lub czarny, który trafił do nas. To jest produkt, którego obecność mocno mnie zdziwiła... Mało kto pewnie trafi na swój kolor, o ile tego typu produkty w ogóle są nam potrzebne. Jestem na nie. Pewnie oddam go mamie.



*Delia Podkład matujący Mineral Velvet Skin (Produkt pełnowymiarowy)
Trwale matujący fluid o lekkiej konsystencji. Formuła podkładu absorbuje nadmiar serum i zapobiega błyszczeniu się skóry. Kolor, który znalazł się w pudełku, można uznać za pasujący do mojej karnacji, ale nie używam podkładów matujących. Do tego skład produktu powalił mnie na kolana i to bynajmniej nie z zachwytu. Bardzo marna kosmetyczna taniocha – na pewno nie użyję.



*Kontigo Pilnik wielowarstwowy (Produkt pełnowymiarowy)
Pilnik posiada 6 warstw do pielęgnacji paznokci suchych i łamliwych. Zużytą warstwę można zerwać i mamy pod spodem całkiem nową – świetny patent! Bardzo przydatny gadżet dla tych, co dbają o swój manicure w domowym zaciszu. Na pewno mi się przyda.
W tej opcji można było otrzymać wymiennie 1 z 3 produktów. Oprócz pilnika z Kontigo można było znaleźć pęsetę do brwi również marki Kontigo lub puder brązujący Miyo.


*Novex Maska nawilżająca włosy Mystic Black Baobab (travel size)
Głęboko nawilżająca maska z ekstraktem z baobabu. Dedykowana włosom suchym i zniszczonym. Maski Novex są nam już świetnie znane – znajdujemy je po raz trzeci. Do tej pory sprawdzały się bardzo fajnie, ale jednak miło byłoby spróbować czegoś nowego.



*Upominek – Efektima Chusteczka brązująca do ciała 2 szt (saszetka)
Chusteczka nasączona jest preparatem brązującym skórę. Ten produkt również jest nam dobrze znany. Kilka pudełek wstecz znalazł się dokładnie ten sam „kosmetyk”. Do tej pory nie został użyty, więc i tę chusteczkę spotka ten sam los.

Podsumowując, pudełko wypada bardzo średnio, a wręcz słabo zwłaszcza w przypadku tych, które nie dostały olejku z GoCranberry. Połowa produktów nam się przyda, połowa kompletnie nie. Olejek i krem pod oczy to hitowe produkty, które absolutnie stanowią o wartości pudełka. Pilnik do paznokci to miły i funkcjonalny dodatek. Maskę do włosów się zużyje, ale reszta kompletnie do nas nie przemawia. Taki „Girls World” to nie nasza bajka… Mamy nadzieję, że kwietniowy box przyniesie więcej dobrego!
 

<< Wróć do poprzedniej strony