ARCHIWUM

UWAGA! BUBLE KOSMETYCZNE — Biolaven krem na noc + Mydło lawendowe — Nigdy więcej!

Z marka Biolaven jeszcze nigdy nie spotkałyśmy się twarzą w twarz na BestSkinCare.pl. Co się stało, że się nie polubiłyśmy? Dlaczego uważam ją za nie wartą uwagi? Zapraszam do dalszej części recenzji:

BIOLAVEN — Krem do twarzy na noc
Skład produktu sugeruje, iż będzie on głęboko nawilżającym i odżywczym kremem. Olej sojowy, olej z pestek winogron, masło avocado w połączeniu z mocznikiem powinny zapewnić komfort skórze. Cos jednak poszło nie tak...

INCI:
Aqua, Glycine Soja Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Urea, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate, Persea Gratissima Butter, Glyceryl Stearate, Squalane, Stearic Acid, Panthenol, Cetearyl Alcohol, Tocopheryl Acetate, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Lavandula Angustifolia Oil, Parfum, Dehydroacetic Acid.


Jego największym atutem jest zapach.
Preparat bardzo intensywnie pachnie, zapach jest zaskakujący i intrygujący. Łączy w sobie lawendę z nutą winogron. Wizualnie krem prezentuje się pięknie. Estetyczna, plastikowa tubka o pojemności 50 ml z motywem lawendy wygląda bardzo atrakcyjnie. Niestety, jest to koniec jego plusów... Niedogodności zaczynają się już w momencie pierwszej aplikacji. Otwieramy tubkę i ... krem wylewa się z opakowania niczym woda. Jest zdecydowanie za rzadki na taki rodzaj opakowania. Kupując krem nocny, zwykle oczekujemy, że jego konsystencja będzie gęsta, treściwa i odżywcza. Nic bardziej mylnego.
Po nałożeniu na stonizowaną skórę krem wchłania się, pozostawiając tłustą powłokę. Niestety uczucie ciągnięcia i dyskomfortu jest nie do wytrzymania. Krem ten nie nawilża oraz nie odżywia. Zasadniczo nie robi nic poza pozostawieniem nieprzyjemnego uczucia obklejonej twarzy. Dawałam mu szansę kilkukrotnie. Próbowałam nakładać go na serum hialuronowe oraz na inny, lekki nawilżający krem. Niestety, żadna z tych metod nie pomogła. Po każdym użyciu cera była mocno przesuszona i ściągnięta. Nie takiego efektu oczekujemy po kremie na noc!
Jestem totalnie rozczarowana tym kosmetykiem. Niestety, produkty naturalne nie zawsze sprawdzają się dobrze w przypadku mocno wymagających cer wrażliwych oraz bardzo suchych. I tak też było w moim przypadku. Może po prostu marka Biolaven nie jest dla mnie? Zresztą po przeczytaniu opinii innych osób o pozostałych produktach np. płynie micelarnym, szamponie oraz kremie na dzień, zdecydowanie nie mam ochoty ich testować!

Biolaven — Lawendowe mydło w kostce 120g
Naturalne, wyrabiane ręcznie metodą na zimno mydło lawendowe jest przeznaczone do codziennej pielęgnacji twarzy i ciała. Myje delikatnie, ale skutecznie, polecane również do skóry problematycznej, szczególnie z tendencją do przebarwień, trądziku, z pierwszymi oznakami starzenia.

INCI:
Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Olea Europaea (Olive) Oil, Aqua, Sodium Hydroxide, Ricinus Communis (Castor) Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Lavandula Angustifolia Oil, CI 77007, CI 77491.



Mydło to tradycyjna kostka hand made, więc poszczególne partie mogą się między sobą różnić. Sięgnęłam po nie, bo jestem wielką fanką lawendy! Mydełko ma piękny, fioletowy odcień i oczywiście pachnie lawendą, ale nie bardzo intensywnie. Zdecydowanie spodziewałam się, że zapach będzie wyraźniejszy. Na skórze nie utrzymuje się niestety w ogóle. Produkt pieni się umiarkowanie dobrze. Niestety, zaraz po kąpieli muszę użyć kremu lub balsamu do ciała, bo powoduje dyskomfort — skóra jest ściągnięta, sucha i tępa w dotyku. Na twarzy nawet nie próbowałam go testować, bo cerę mam i bez tego mocno wysuszoną, poza tym jestem wielkim przeciwnikiem stosowania mydeł do twarzy w ogóle! Mydło zużyję jedynie do mycia rąk — uczucie suchości po kąpieli jest nie do zniesienia! Kolejny minus za to, że produkt mimo właściwego przechowywania na mydelniczce z drenażem, dosyć szybko zrobiło się miękkie. Co za tym idzie, szybciej się zmydla i w takim wypadku nie jest zbyt wydajne. Zdecydowanie lepiej, a wręcz idealnie wypadły u mnie mydła w kostce z Ministerstwa Dobrego Mydła i Mydło Stacji — tutaj coś się nie udało, a szkoda.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie zdjęć bez zgody autora zabronione.

 

<< Wróć do poprzedniej strony