ARCHIWUM

YONELLE — Serum TRIFUSÍON Ultra Lift pod Oczy i na Powieki — METAMORPHOSIS HYDRACTIVE CCC CREAM SPF 50

Zapraszamy Was na kolejną recenzję dotyczącą kosmetyków Yonelle. Jeśli jeszcze nie czytaliście poprzednich postów, zostawiam Wam tutaj linki:
http://bestskincare.pl//post/yonelle-megatrend-anti-smog
http://bestskincare.pl//post/yonelle-m-biofusion-serum-z-wit-c-5-m-trifusion-peeling-migdalowy-z-witamina-c

Tym razem, będą to dwa preparaty jednej z moich ulubionych marek.
Co wyróżnia Yonelle na tle innych marek?

Na pierwszym miejscu na pewno zaawansowana technologicznie formuła kosmetyków. Wyjątkowe połączenie substancji aktywnych i oczywiście odkrycia naukowe takie jak np. NANODYSKI™, czyli rewolucyjne nośniki w postaci płaskich krążków wypełnione substancjami aktywnymi, mające możliwość transportu składników aktywnych w głębsze warstwy skóry.



Po otworzeniu kartonika jak w każdym produkcie Yonelle znajduje się elegancki satynowy woreczek, który w środku kryje w sobie finalny produkt. Woreczek ten możemy z łatwością wykorzystać potem do przechowywania np. próbek kosmetyków lub biżuterii.
Na początku przyjrzyjmy się preparatowi pod oczy i na powieki z linii TRIFUSÍON nazwanej kosmetycznym „mikrochirurgiem”.
Wszystkie kosmetyki z tej serii zapobiegają widocznym i niewidocznym oznakom starzenia się skóry. Łączą procesy: BIOFUZJI, umożliwiający wtapianie się kosmetyku w skórę, INFUZJI, czyli przenoszenia substancji aktywnych w głąb skóry za pomocą NANODYSKÓW™ ENDOFUZJI, napinającej i naprężającej skórę od wewnątrz.


Co jeszcze kryje w sobie Serum TRIFUSÍON Ultra Lift pod Oczy i na Powieki?


Po pierwsze wysoką koncentrację składników aktywnych. Połączenie kwasu hialuronowego, Heksapeptydu oraz SPILANTOLu — czyli roślinnej alternatywy dla botoksu, który zastosowany zewnętrznie znacznie zmniejsza napięcie mięśni, przyczyniając się do redukcji zmarszczek mimicznych. Po drugie wzmocnienie nawilżenia skóry przy jednoczesnym ujędrnieniu i zmniejszeniu widoczności zmarszczek mimicznych.
Nie ma mowy o żadnym podrażnieniu, szczypaniu czy zaczerwienieniu.
Serum ukryto w małej, 15 mililitrowej srebrnej buteleczce z dołączoną do niej wygodną pipetką. Przydatność od otwarcia ma okres 6 miesięcy. Produkt można stosować zarówno na noc, jak i na dzień. Świetnie łączy się z każdym rodzajem makijażu. Począwszy od ciężkiego korektora, skończywszy na makijażu mineralnym.


Jego żelowa konsystencja sprawia, że nie wyczuwamy go na skórze — za to czujemy i widzimy jego wypełniające i liftingujące działanie. Po kilku dniach stosowania przyznaje z ręką na sercu, że moja skóra pod oczami wygląda o wiele młodziej. Na takim efekcie właśnie zależy mi wybierając produkt pod oczy. Na pewno wrócę do niego jeszcze nie jeden raz.

Kiedy po raz pierwszy usłyszałam o preparacie METAMORPHOSIS HYDRACTIVE CCC CREAM SPF 50 pomyślałam, że zapowiada się super i przyznam, że od razu chciałam go przetestować.
Produkt znajduje się w wygodnej tubce wyposażonej w pompkę, która dozuje idealną porcję produktu dla jednej aplikacji. To bardzo precyzyjne i super higieniczne rozwiązanie. Pojemność jest standardowa dla tego typu preparatów, czyli 30 ml. Tajemnicą kremu jest użycie Technologii BIOMATRIX 3D. Jest to trójwymiarowa siatka nawilżająco–ochronna, w której są zwieszone cząsteczki filtrów UV i pigmentów. Wszystko razem tworzy super jednolity i trwały efekt na twarzy.


Mamy dostępne dwie wersje kolorystyczne — jaśniejszą Summer Sand oraz ciemniejszą Sun Touch. Ja zdecydowałam się na jaśniejszy odcień i okazał się on strzałem w dziesiątkę. Pomimo iż po wyciśnięciu wygląda na ciemniejszy, po rozsmarowaniu idealnie wtapia się w kolor skóry. Konsystencja kremu jest bardzo przyjemna, delikatna i gładko rozprowadza się na skórze. Kolor nie pozostawia smug. Do aplikacji używałam gąbeczki typu bleauty blender oraz palców i jak najbardziej polecam obie te metody. Moja skóra bardzo go lubi i jest super rozwiązaniem na co dzień, o każdej porze roku. Zapewnia nawilżenie, wyrównanie kolorytu skóry, super wysoką ochronę SPF 50 oraz matujący efekt. Skóra wygląda na „zblurowaną”, czyli świetlistą, wygładzoną i aksamitnie gładką.
Krem można stosować samodzielnie lub po nałożeniu i wchłonięciu kremu pielęgnacyjnego. Ja wybrałam tę drugą opcję, ponieważ moja skóra jest bardzo sucha i bez kremu odżywczego nie poradzi sobie z dyskomfortem.



Wszystkie kosmetyki Yonelle dostępny jest w perfumeriach Douglas, jak również bezpośrednio w sklepie internetowym producenta. Są to doskonałe produkty, które zdecydowanie i gorąco polecam.

 

<< Wróć do poprzedniej strony